daszek, po prostu daszek


najpierw trzeba wkopać podstawę daszkaumyć dachówki i skręcić więźbę...przymierzyć, wypoziomowaćpoukładać dachówkigotowe

Stara studnia doczekała się lepszych czasów. Wystarczyło kilka godzin, parę krawędziaków, długie wkręty i jakaś setka dachówek zalegających pod płotem. Jeśli się nie przyjmie, rozmontujemy.



Podłoga na legarach


Parę dni temu podjęliśmy decyzję odnośnie podłóg na poddaszu. Poprzednia podłoga była bardzo zniszczona, gdyż poddasze wcześniej było nieocieplone i wiatr hulał w tę i wewtę przez 50 lat. Sama deska jest solidna, dobre 4 cm żywicznego drewna z grubych drzew, nawet dzisiaj przy piłowaniu stawia większy opór, niż świeżo ścięta sosna…tak czy inaczej, lata poniewierki na nieogrzewanym poddaszu powykrzywiały deski, osy powyżerały miękisz a całość trochę się zapadła.

Po długim namyśle - czy płyta OSB + panele (dobra odporność na ogień, bezobsługowe użytkowanie),  czy klasyczna deska (naturalność) stanęło na desce. Sama budowa podłogi okazała się prosta i tania, chociaż po 20 godzinach pracy (30m2) trochę dała w kość. W tartaku zamowilismy legary 4×7 cm; pocięliśmy je na odpowiednią długość i rozłożyliśmy na podłodze w odstępie ok. 50 cm.

podloga_legarypodloga_legary_2podloga_legary_3

Poziomowanie nie było bardzo trudne, przy pomocy listwy, poziomnicy, kilkudziesięciu klocków z różnej grubości  desek oraz klinów, w 2-3 godziny udało się uzyskać poziomą powierzchnię. Warto pamiętać, by przykręcając śrubami legary do starej podłogi kręcić je pośrodku przyszłych desek, co ok. 0,5 metra.

W sobotę popołudniu przyjechała deska podłogowa. Mimo przyjaznych rozmiarów (3mb vs. 2,90 średnia szerokość pomieszczenia) rżnięcia było bardzo dużo; na tyle, że bez pilarki elektrycznej nie ma się co zabierać nawet za głupie 30 m2.

podloga_deska_1 podloga_deska_2podloga_deska_3 podloga_krecenie

Po przycięciu desek  na wymiar na zewnątrz i przetransportowaniu na górę, rozłożyliśmy wełnę mineralną (wygłuszenie) i…zabraliśmy się do pracy. Najpierw zmierzyliśmy długość ścian prostopadłych do desek, by odpowiednio ustawić pierwszą deskę. Po przykręceniu jej drewnowkrętami do legarów, wpustem do ściany, zaczął się cykl: nawiercenie krótkich otworów pod łby śrub, pod kątem 45 stopni na piórze pośrodku każdego legara, wkręt, nowa deska, dociskanie pasami ściągającymi (czasem trzeba było sobie pomóc stuknięciem przez klocek wykonany z odpadu deski), wiertarka, wkręty, luzowanie pasów, nowa deska…żałowaliśmy po pierwszej godzinie, że nie mamy mocnej wkrętarki,  nakolanników i grubszych rękawic do pasów ściągających.

Olejowanie olejem bielącympodloga_malowanie_2podloga_gotowe_1 podloga_gotowe_2 podloga_gotowe_3

…po jakichś 15 godzinach zaczęliśmy malować deskę. Wybraliśmy olej bielący do podłóg, który zamierzamy po jakimś czasie dodatkowo potraktować mydłem Biały Jeleń wcieranym w szpary. Co prawda po ułożeniu podłogi nie było żadnych szpar, ale pierwsze pokazały się jeszcze tego samego dnia, a z czasem ich przybędzie.

Do zrobienia pozostały nam listwy przypodłogowe i parę zagadek wykończeniowych - progi i obróbki schodów.

Krótkie zestawienie przydaśków na 30 m2 (deska 14 cm):

  • drewnowkręty 3,5 x 45 - 300 sztuk
  • pilarka elektryczna
  • piła płatnica
  • ołówek, kątownik, miara
  • pasy ściągające do paneli podłogowych
  • młotek i ścinki desek do dobijania
  • deski różnej grubości do poziomowania legarów
  • poziomnica i długa,  sztywna listwa (najlepiej łata murarska)
  • wasserwaga (jeśli pomieszczenie skomplikowane i nierówne)
  • mocna wkrętarka z bitami dopasowanymi dobrze do wkrętów
  • zimne piwo lub wino z wodą w dużych ilościach
  • zwykła wiertarka z wiertłem do drewna (średnica łbów wkrętów)
  • olej do parkietu/podłóg + pędzel
  • parę kartonów do zabezpieczenia podłogi przed butami.


sierpniowo


rumuńskie widłyaugust_3august_4august_1august_5

Lato upływa sennie, wśród przyjaciół, winorośli, wina i błogiego lenistwa. Zbieramy siły na ostatni etap: podłogi i drzwi na poddaszu oraz podłoga w kuchni. Już zapomnieliśmy, jak to wszystko wyglądało rok temu…w hacjendzie w ogóle wszystko łatwo się zapomina.



meble w wersji rustykalnej


rustykalny wieszakstara komodastara szafeczka w trakcie malowaniaszuflada z bliskaszafeczka z nowymi gałkami

Poniżej podajemy przepis na rustykalne meble za nieduże pieniądze.

Pacjenci to stara komoda wraz z szafeczkami nocnymi, z “wydłużonej serii eksportowej”, czyli sosnowego kompleciku firmy Zefama, z końca lat osiemdziesiątych. Meble wykonane są bardzo solidnie, mimo 3o lat używania nie sfatygowały się ani trochę, a sosnowe fronty i blaty mają się znakomicie.

Po zdarciu przy pomocy papieru ściernego warstwy starego lakieru, w ruch poszły farby akrylowe do drewna i świeca - po nałożeniu pierwszej - ciemniejszej warstwy świecą zostały wykonane “rysy”, po czym - całość pobielone zostało tamponem nasączonym białą farbą. Stare gałki nie pasowały do całości, ale w supermarketach budowlanych można kupić staromodne, fajansowe gałki.



budująca historyjka


Rok i niedziel sześć

Rok i niedziel sześć



jak zrobić trawnik na wydmie


wożenie ziemitu zielonotraktorek do zwożenia trawyi tu zielono teżdedykujemy Ikselce z pl.rec.ogrody…

Gdy zabraliśmy się za urządzenie trawnika przed domem, sami nie wierzyliśmy, że się uda. Hacjenda stoi na piaszczystej, grubej na przynajmniej kilka metrów wydmie; z tego, co nam wiadomo, nigdy przed domem nie było żadnej zieleni. Piasek był dziwny, hydrofobowy. Nawet po największej ulewie pół centrymetra pod powierzchnią było całkowicie sucho. Efekt ten spowodowany był obecnością frakcji pylistej, która mając drobiny wielkości wody, nie pozwalała jej wsiąkać. Na początku chcieliśmy rozwinąć trawnik z rolki, żeby jakoś ustabilizować miękki piach i żeby korzenie miały jakiekolwiek oparcie. Ale…natchnęła nas ziemia z torfowiska poniżej hacjendy: ciężka, kwaśna, z kawałkami nierozłożonego drewna i kłączami skrzypu.

Rozrzuciliśmy 5-10 cm tego czegoś na piasku, ubiliśmy jeepem, potem zwykła mieszanka traw na stanowiska słoneczne, dwa wiadra florovitu na jakieś 100 m2, mokra wiosna - i jest trawa! gęsta, miękka, nie nadążamy kosić…



od przybytku głowa boli


…czyli niechciani lokatorzy.

Pod dachówkę wprowadził się spory rój pszczół. Niewykluczone, że to ten sam, który onegdaj wyroił się z ula. Straż pożarna skierowała do pszczelarza, pszczelarz podjął wyzwanie, ale uprzedził, że może skończyć się rozbiórką dachu. Będzie relacja!

ul…spory ul…

rój, który zwiał w 2005 roku



forevergreen


zielonospecjalistyczna kontrola jakości murawytrawa na wydmiespod kwiatkaFelek The Bat!

Po majowej suszy przyszła pora deszczowa i spowodowała, że na piaszczystej wydmie wyrosła całkiem niezła trawa. Trawnik przed domem był koniecznością, choćby z powodu piasku, który trzeba było wymiatać kilka razy dziennie z kuchni. Zakładaliśmy go z przeświadczeniem, że jeśli się uda, to będzie to wyjątkowy splot okoliczności. Trawa wyrosła i ma się dobrze, a dom wygląda, jakby z tej trawy po prostu wyrósł. Jakość murawy została skontrolowana przez specjalistę światowej klasy, osobiście zainteresowanego parametrami amortyzującymi; test wypadł chyba pozytywnie.

Pod okiennicę wprowadził się nietoperz Felek; jeszcze kilka lat temu nie było tu żadnego nietoperza. Byc może właśnie Felkowi zawdzięczamy małą liczbę komarów i innego latająco-gryzącego ludku.

Za nami sporo pracy, dużo zwątpień i coraz bliższe zakończenie. Zakończenie? Raczej przyjemne zajęcie na letnie weekendy. Wystarczy porównać powyższy widok spod kwiatka z zeszłego roku:

….lub widok na dom z maja 2008:



Wegetacja


zielonościtrawa…nowa trawa zza pigwyporzeczki w kwietniu?!stąd już prawie zielono

Wiosna tego roku jest bardzo sucha. Nie padało od ponad miesiąca, wilgotność ściółki w lesie wynosi poniżej 10%. Na dodatek wieje, temperatury w słońcu sięgają 45 stopni Celsjusza…strach pomyśleć o pożarze.

Jak co roku jednak wyczarowuje zieloność dookoła Hacjendy, kolorowe kwiaty i roje brzęczących owadów. Już zaczęły latać osy, szerszenie, gzy, kolorowe motyle, poważne ważki. W stosunku do zeszłego roku ubyło niestety trzmieli, za to zaczęły pojawiać się dzikie pszczoły.

Całkowitą niespodziankę sprawiły kwiaty. Sralka tym razem wypuściła raptem kilkanaście  kwiatów, bzy zaczęły pękać dobre dwa tygodnie wcześniej a owoce wydała…porzeczka.

Hacjenda wreszcie doczekała się trawnika dookoła. Wysiany 3 tygodnie wcześniej osiągnął bujne 8 cm i już niedługo trzeba go będzie kosić. Z kolei trzysta dwunasty eskperyment zaprowadzenia przemocą trawy na wydmie wygląda obiecująco. Trawa solidnie wykiełkowała, a nawieziona cienka warstwa ziemi z pobliskiego torfowiska nieźle utrzymuje wilgoć. Wilgoć jest kluczowa, podczas kopania pięćdziesięciu półmetrowych dołków pod winorośl wydobywaliśmy całkowicie suchy piasek, tylko  dzięki dwukrotnemu, solidnemu nawodnieniu już po tygodniu sadzonki odbiły.



the grass is green and girls are pretty


ciężarówka marki jeepgirls at workjeepnięty pomysła little reliefgrass_5.jpg

Piaskownica przed domem doczekała się na swoją kolej. Ten fragment działki jest fragmentem przynajmniej kilkumetrowej wydmy i jak dotąd - kilka prób zaprowadzenia tam trawnika zeszło na niczym.

Tym razem sięgnęliśmy po tłustą,  czarną, śmierdzącą lekko metanem ziemię z pobliskiego torfowiska. Wstępna eksploracja bagnistej darni przez dziki odsłoniła ziemię, która po wyglądzie i zapachu zdaje się być żyzną…nie, nie sprawdziliśmy, jakie ma pH. Zamiast tego nawieźliśmy w bagażniku jeepa kilka metrów sześciennych, które pokryły piasek warstwą grubości 5-10 cm. Po splantowaniu, rzeczony jeep został użyty do zagęszczenia, które doprowadziły do powstania sprężystej ale stabilnej warstwy gleby. Po zagrabieniu wsialiśmy nasiona wymieszane z piaskiem, po kolejnym zagrabieniu ubiliśmy ziemię przy pomocy butów i sandałów z 50 cm desek. Kilka godzin nawadniania i…zobaczymy.

Next Page »


Hacjenda Bokomaru jest własnością Bokomaru, Bokomaru Rybak i Rybak spółka jawna z siedzibą w Warszawie przy ul. Gdańskiej 4/11, wpisanej do Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem: 0000298066, o sumie wkładów 60 000 złotych.